Wczesnowiosenna ochrona sadu przed przędziorkami jest kluczem do rozwiązania problemu tych szkodników w całym sezonie. Trzeba pamiętać, że zabiegi wykonane w optymalnym terminie, czyli tuż przed i tuż po kwitnieniu będą procentowały latem – przeczytaj wskazówki Roberta Binkiewicza doradcy sadowniczego Agrosimex.

Coraz większa presja przędziorków

Od kilku lat obserwuję w sadach jabłoniowych znacznie większą presję przędziorków niż jeszcze 5-6 lat temu, kiedy bardzo popularne były zabiegi preparatami olejowymi. Sadownicy stosowali regularnie olej na początku sezonu i przędziorki były zredukowane bardzo mocno. Jednak wielu sadowników zrezygnowało z tego zabiegu z różnych przyczyn. Niektórzy uznali, że skoro presja ze strony przędziorków jest niska, można całkiem pominąć zabieg przędziorkobójczy, inni obawiali się uszkodzeń liści po zastosowaniu oleju. Efektem zaprzestawania stosowania preparatów olejowych w wybranych sadach, jest odbudowująca się populacja przędziorka w Polsce. Dlatego uważam, że zabieg olejowy na początku sezonu powinien stać się standardem w sadownictwie, optymalnie w fazie zielonego pąka, bez względu na to, czy jaj przędziorków jest dużo, czy mało. Pozwoli to nie tylko zwalczyć szkodnika w danym sezonie, ale wpłynie też na znaczne ograniczenie populacji także w perspektywie kolejnych lat.

Zwalcz przędziorki tuż przed i tuż po kwitnieniu

Przed kwitnieniem zdecydowanie zalecam wykonanie pierwszego zabiegu preparatem olejowym. Tuż po kwitnieniu, jeśli zaobserwujemy, że część jaj nie została zniszczona olejem, polecam przeprowadzenie dodatkowego zabiegu przędziorkobójczego z zastosowaniem specjalistycznego akarycydu np. Nissorun Strong 250 SC, Envidor 240 SC, Ortus 05 SC, czy Kanemite 150 SC. W tej fazie jest to zabieg całkowicie bezpieczny, który nie będzie skutkował pozostałościami substancji czynnej w owocach. Taki program ochrony albo pozwoli całkowicie wyeliminować populację przędziorków, albo populacja ta będzie na tyle niska, że poradzi sobie z nią dobroczynek gruszowiec.

Nawet poniżej progów zagrożenia

Presja i intensywność zagrożenia przędziorkami jest inna w każdym sadzie. Są sady, w których jaj przędziorków jest mało lub bardzo mało, ale takich sadów jest bardzo niewiele. W większości sadów obserwujemy umiarkowaną liczbę jaj. Nawet jeśli liczba ta jest poniżej progów zagrożenia, warto zdecydować się na zabieg przędziorkobójczy możliwie najwcześniej, najlepiej tuż przed kwitnieniem. Nie można zwlekać ani z pierwszym zabiegiem przed kwitnieniem, ani z drugim tuż po kwitnieniu. Jeśli zostaną pojedyncze jaja i larwy to populacja się rozwinie i zagrozi plantacji.

Natomiast są też takie sady, w których jaj przędziorków jest bardzo dużo. Jest to związane z sytuacją w ubiegłym sezonie, kiedy w sierpniu sadownicy walczyli z przędziorkiem i nie mogli sobie z nim poradzić. W takiej sytuacji zabieg przędziorkobójczy jest absolutną koniecznością.