19 marca br. w Sandomierzu odbyło się jedno z wielu spotkań dla sadowników i doradców sadowniczych poświęconych bezpieczeństwu owadów zapylających, a organizowanych przez firmę Sumi Agro Poland w ramach akcji „Budujemy populację owadów zapylających”.

Uczestnicy spotkania w Sandomierzu poświęconego bezpieczeństwu owadów zapylających (od prawej stoją Jerzy Kłos i Urszula Filipecka z Sumi Agro Poland)

Akcja „Budujemy populację owadów zapylających”

W propagowanie ochrony roślin bezpiecznej dla pszczół i innych owadów zapylających firma Sumi Agro Poland jest zaangażowana od 2006 roku – informował Jerzy Kłos z tej firmy. Akcja edukacyjna związana z ich bezpieczeństwem była powiązana z wprowadzeniem na rynek insektycydu Mospilan 20 SP. Prelegent podkreślił znaczenie prowadzenia ochrony chemicznej upraw tak, aby nie szkodziła ona nie tylko pszczołom, ale także dziko żyjącym owadom zapylającym i pozostałym gatunkom owadów pożytecznych. W przygotowanie pierwszej edycji akcji, oprócz Sumi Agro Poland, zaangażował się Instytut Ogrodnictwa Oddział Pszczelnictwa w Puławach, prasa ogrodnicza i rolnicza, Krajowy Związek Producentów Rzepaku, Związek Sadowników RP oraz inne związki branżowe. Patronat honorowy nad akcją objęło Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W ramach akcji przygotowano szereg publikacji, szkoleń a także korzystano z innych form komunikacji pozwalających na dotarcie do szerokiej rzeszy producentów rolnych i ogrodniczych.

Bezpieczeństwo owadów zapylających

Urszula Filipecka z Sumi Agro Poland informowała o tegorocznym kierunku akcji informacyjnej „Budujemy populację owadów zapylających”, która dotyczy nie tylko pszczoły miodnej, ale również pozostałych gatunków owadów zapylających występujących w Polsce, w tym dziko żyjącej pszczoły – murarki ogrodowej. Oprócz popularyzacji wiedzy na temat owadów zapylających i ich znaczenia w produkcji roślinnej, kampania ma również wymiar bardzo praktyczny – firma zamierza nieodpłatnie przekazać zainteresowanym rolnikom i sadownikom 1000 sztuk domków z kokonami murarki ogrodowej do własnej hodowli.

Znaczenie owadopylności

Na sandomierskim spotkaniu dr Dariusz Teper z Instytutu Ogrodnictwa, Oddziału Pszczelnictwa w Puławach omówił problemy wynikające ze zmniejszającej się liczby owadów zapylających, m.in. pszczół, trzmieli i innych dziko żyjących gatunków, w tym murarki ogrodowej. Prelegent przedstawił warunki ich bytowania i rozwoju oraz zagrożenia płynące z niewłaściwie prowadzonej ochrony chemicznej upraw sadowniczych.

Większość roślin uprawnych (78%) jest owadopylna. Pozostała część jest co prawda wiatropylna, ale też jest odwiedzana przez owady zapylające. Ich obecność podczas kwitnienia wielu gatunków roślin uprawnych ma istotny wpływ na zapylenie kwiatów i wielkość plonu. U wiśni, malin i truskawek obecność tych owadów poprawia plonowanie o 20–30%. U jabłoni i gruszy ich obecność dla zapylenia jest niezbędna. Owoce powstałe z zapylenia kwiatów przez owady zapylające są zazwyczaj dobrze wykształcone, osiągają bez problemu pożądane rozmiary i mają wysoką jakość. Te powstałe bez udziału owadów są zazwyczaj źle wykształcone i nie mają wartości handlowej.

Coraz mniej pszczół

Jak powiedział dr D. Teper pszczół w Polsce jest zbyt mało i – co gorsze – co roku mniej. Szacuje się, że rodzin pszczelich jest obecnie około 1,2 mln a zapotrzebowanie na nie wiosną wynosi 2,5 mln rodzin. Trzmiele są owadami dziko żyjącymi, jednak wczesną wiosną, gdy kwitną rośliny sadownicze, aktywne są głównie samice, które przezimowały i budują gniazdo. Zbierając pyłek i nektar zanoszą go do gniazda i karmią rozwijające się larwy. Jeden nieprzemyślany zabieg w sadzie w okresie kwitnienia może spowodować śmierć nie tylko trzmieli będących w tym czasie w sadzie, ale i ich rodzin, gdy samice nie wrócą z pokarmem do gniazda.
Pszczoły są społecznością zorganizowaną. Wczesną wiosną robotnice, które przezimowały rozpoczynają znoszenie do ula pokarmu dla robotnic pracujących w ulu i rozwijających się larw. Pszczoły odwiedzające kwiaty roślin poddawanych zabiegom ochrony roślin albo giną, albo zyskują zapach nieakceptowalny przez inne pszczoły w ulu, nie są do niego wpuszczane i również giną.

Najważniejsze nie szkodzić

Na spotkaniu szeroko omówiono zasady wykonywania zabiegów ochrony roślin, tak aby nie zaszkodziły one owadom zapylającym. Zalecano m.in. powstrzymywanie się od wykonywania zabiegów ś.o.r. w okresie kwitnienia, a jeżeli użycie środka chemicznego jest konieczne, to należy go aplikować poza czasem oblotu pszczół i innych owadów (raczej w godzinach wieczornych niż porannych).

Z uwagi na niedobór rodzin pszczelich firma Sumi Agro Poland zaangażowała się w akcję pt.: „Budujemy populację owadów zapylających” polegającą na wprowadzeniu do sadów murarki ogrodowej, gatunku dziko żyjącego, jednak w zbyt małej populacji. Podczas spotkania dr D. Teper omówił cykl rozwojowy murarki i zaprezentował możliwości jej hodowli w gospodarstwach sadowniczych i rolnych. Murarka ogrodowa może efektywnie wspomóc pszczołę miodną i trzmiele w zapylaniu kwiatów.

Domki z murarką ogrodową

W związku z dużym zainteresowaniem akcją dystrybucji domków z murarką ogrodową nie wszystkie zainteresowane osoby mogły je otrzymać. Dr Dariusz Teper poinstruował jak przygotować domek dla murarki we własnym zakresie. Najpierw należy pozyskać pędy trzciny i pociąć je na odcinki o długości 10–12 cm. Następnie rurki trzcinowe należy powiązać w pęczki po 60–70 sztuk, np. gumkami ogrodniczymi. Sam domek należy przygotować tak, aby swobodnie zmieścić przygotowane pęczki trzciny i wyposażyć w daszek, ściankę tylną oraz boczne. Pęczki układa się otworami rurek trzcinowych na zewnątrz i zabezpiecza domek z przodu siatką o małych oczkach, aby ptaki nie niszczyły kolonii. Domek dla murarek przygotować można wcześniej, ale kokony z murarką powinny być umieszczone w sadzie najpóźniej do połowy kwietnia, aby pszczoły zdążyły z nich wyjść przed kwitnieniem drzew.