Fot. 1. Dr Manfred Hilweg

Dr Manfred Hilweg (fot. 1), przedstawiciel Nichino-Europe (Nihon Nohayaku – Japan) od wielu lat pomaga sadownikom w rozwiązywaniu najtrudniejszych problemów związanych z ochroną drzew owocowych na terenie południowych Niemiec i w Austrii. Przekazując swoje doświadczenia, chce przestrzec i zarazem ustrzec polskich sadowników przed popełnieniem błędów, jakich w ochronie przed przędziorkami dopuścili się Austriacy i Niemcy.

Lata 80. i 90. ubiegłego wieku

Od wielu już lat sadownictwo w Austrii i Niemczech stanowi ważny kierunek produkcji ogrodniczej. W ostatnim dwudziestoleciu minionego wieku niemieccy oraz austriaccy ogrodnicy mieli ogromne problemy ze zlikwidowaniem bardzo licznych populacji przędziorka owocowca* (Panonychus ulmi – fot. 2), czyniącego spustoszenie w ich sadach, a także pordzewiacza jabłoniowego. Prowadzili intensywną ochronę przeciwko tym szkodnikom, w efekcie pogorszyli sytuację do tego stopnia, że kolejne zabiegi okazywały się zupełnie nieskuteczne.

Analiza sytuacji pozwoliła na sformułowanie następujących wniosków – wykazanie błędów jakich dopuścili się zachodni sadownicy.

  • Używanie akarycydów należących do jednej grupy chemicznej z nadmierną częstotliwością – nawet kilka razy w sezonie, czego skutkiem była selekcja form odpornych przędziorka owocowca. W momencie, gdy przestawała działać jedna z grup chemicznych, sięgali po kolejną i stosowali ją nieprzerwanie do czasu, aż przestawała być efektywna.
  • Nieprzestrzeganie rotacji środków.
  • Eliminacja wrogów naturalnych. Stosowali dodatkowo w sadach do zwalczania innych szkodników sporo środków pyretroidowych i fosforoorganicznych, a do niszczenia patogenów nagminnie fungicydy zawierające mankozeb, którymi zniszczyli faunę pożyteczną.
  • Zmniejszanie dawek zarówno akarycydu (poniżej zalecanych), jak i cieczy roboczej.
  • W powyższych działaniach dopatrzyli się z czasem praźródła problemu – wzrostu liczebności populacji roztoczy do poziomu klęskowego.

Solidarnie przeciwko zagrożeniu

W momencie, gdy nie działały już poszczególne akarycydy, zwalczanie przędziorków nie przynosiło efektów, a szkodniki dziesiątkowały nasadzenia, z których nie uzyskiwano plonu, postanowiono wprowadzić drakońskie zasady mające na celu rozwiązanie problemu.

Fot. 2. Złoże jaj zimowych przędziorka owocowca

  • Zaprzestano stosowania środków zupełnie nieskutecznych, a tych, które jeszcze działały, używano w maksymalnych zarejestrowanych dawkach, przestrzegając rotacji.
  • Ilość cieczy roboczej dostosowywano do stadium rozwoju drzew – tak aby spływała swobodnie po pędach i docierała do wszelkich zakamarków kory, miejsc wyrastania pędów bocznych, pokrywała szczelnie i wciekała pomiędzy łuski pąków. Jej ilość nie mogła być mniejsza niż 500 l/ha.
  • Wdrożono integrowaną ochronę, tj. wykorzystano wszelkie znane, dostępne osiągnięcia nauk ogrodniczych – agrotechniki, genetyki, chemii, a także właściwości fizyczne niektórych związków. W ten sposób chciano odbudować populacje fauny pożytecznej (wrogów naturalnych nie tylko przędziorków) wspomagającej walkę ze szkodnikami, czyli dołączyć jeszcze jedno, bardzo ważne ogniwo integrowanej ochrony.
  • Introdukowano do sadów entomofagi.

Skuteczne zwalczanie przędziorków

M. Hilweg podkreśla, że w diagnozowanych przez niego sadach południa Niemiec i Austrii, prawie 20 lat poświęcono na znalezienie skutecznych metod pozwalających na zwalczanie przędziorków i pordzewiaczy. Najefektywniejszym rozwiązaniem okazało się wprowadzenie do praktyki zasad integrowanej ochrony upraw.

Dzięki tym działaniom:

  1. całkowicie wyeliminowano z ochrony sadów pyretroidy;
  2. ograniczono (do niezbędnego minimum) stosowanie środków fosforoorganicznych;
  3. rozpropagowano wczesnowiosenne stosowanie środków olejowych w celu wyeliminowania zimujących stadiów (jaj, młodych larw) szkodników ssących;
  4. ograniczono stosowanie fungicydów zawierających mankozeb (szkodliwych dla pożytecznych roztoczy) maksymalnie do 3 razy w sezonie;
  5. wprowadzono rotacyjne stosowanie akarycydów (substancję z danej grupy chemicznej stosuje się tylko 1 raz w sezonie), dzięki czemu wdrożono strategię antyodpornościową (przeciwdziałającą selekcji ras odpornych na często używane substancje czynne); wybierano środki selektywne, najbezpieczniejsze dla fauny pożytecznej, m.in. insektycydy neonikotynoidowe, preparaty biologiczne zawierające mikroorganizmy minimalną ilość wody do zabiegu akarycydami ustalono na poziomie 500 l/ha, ale zalecano używać jej zdecydowanie więcej, i absolutnie, mimo możliwości, nie wolno było zmniejszać dawki środka, poniżej zalecanej;
  6. polecano przygotowywać mieszaniny roztworów zoocydów z adiuwantami, które ułatwiają dokładne pokrycie powierzchni roślin cieczą roboczą i zwiększają w ten sposób efektywność zabiegu;
  7. introdukowano i dbano o faunę pożyteczną – chemiczna ochrona miała być dla niej zupełnie bezpieczna!

Zwalczanie przędziorków dzisiaj

Obecnie w tych rejonach Europy prawie 90% sadowników wciąż prowadzi uprawy zgodnie z powyższymi zasadami, przestrzegając skrupulatnie tych zaleceń, aby nie powtórzyła się dramatyczna sytuacja z lat 80. i 90. ubiegłego stulecia, gdy żadne metody nie skutkowały w ochronie przed przędziorkami. Wprowadzono także nową strategię walki z tymi szkodnikami (schemat), wykorzystując najnowocześniejsze preparaty.

Wykonują także systematyczne lustracje (wykorzystując do tego celu dostępne urządzenia monitorujące), aby nie przeoczyć momentu pojawienia się zagrożenia. Reagują, rozpoczynając zabiegi ochronne (środkami selektywnymi) bezpośrednio po stwierdzeniu przekroczenia progu zagrożenia przez poszczególne agrofagi.

Stosowanie preparatów olejowych

Do pierwszych w sezonie zabiegów (od fazy pękania pąków do fazy zielonego pąka), przeciwko formom zimującym szkodników (jajom zimowym przędziorka owocowca, przy okazji także mszyc czy miodówek) używają preparatów olejowych.

  • Od fazy zielonego pąka do końca kwitnienia stosują chlofentezynę lub heksytiazoks.
  • Od fazy różowego pąka włączają do programu fenpiroksymat, siarkę.
  • Po kwitnieniu do fazy początku dojrzewania owoców wykorzystują przeciwko pokoleniom letnim pordzewiaczy i przędziorków: fenpiroksymat, spirodiklofen, siarkę.
  • Po opadzie czerwcowym prawie do zbiorów owoców dozwolone jest użycie: fenpiroksymatu, spirodiklofenu, heksytiazoksu, acequinocylu**.
  • Utrzymują rośliny w jak najlepszej kondycji, bowiem dobrze odżywione i nawodnione, zabezpieczone przed uszkodzeniami mechanicznymi (np. gradem) są odporniejsze na żerowanie roztoczy i owadów, a także na porażenie przez patogeny.
zwalczanie przędziorków

Aktualna strategia zwalczania przędziorków i pordzewiaczy w sadach Austrii i południowych Niemiec

* Przędziorek chmielowiec (Tetranychus urticae) nigdy nie stanowił zagrożenia dla roślin sadowniczych tamtejszych rejonów, owszem był i jest groźnym szkodnikiem roślin warzywnych
** niezarejestrowana w Polsce substancja czynną