Anomalie pogodowe coraz częściej występują na terenie Polski. Mają one niekorzystny wpływ na prowadzenie upraw. W ciągu ostatnich kilku sezonów w wielu regionach kraju, gradobicie w sadzie wyrządziło olbrzymie zniszczenia. Bardzo często cierpią na tym owoce. Do rzadkości nie należą także uszkodzenia liści, czyli organów asymilacyjnych oraz delikatnej kory pędów.

Co decyduje o skutkach gradobicia

O tym, jakie czynniki decydują o skutkach gradobicia opowiada dr hab. Beata Meszka, prof. Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach. Burze z opadami gradu w ostatnich latach traktowane są jako najbardziej niebezpieczne zjawiska pogodowe. Gradobicie w sadzie poważnie zagraża naszym uprawom. Przyczyną tego jest trudność w przeciwdziałaniu temu zjawisku. Mało jest sadów, w których wykorzystuje się siatki czy armatki przeciwgradowe.

O skutkach gradobicia decyduje kilka czynników. Wśród znajdują się:

  • wielkość i kształt gradzin;
  • intensywność opadu;
  • czas trwania gradobicia;
  • faza rozwojowa rośliny uprawnej.

Zagrożenia związane z gradobiciem

Uszkodzone przez grad rośliny tracą swoje walory handlowe. Rany występują nie tylko na owocach. Znajdziemy je również na korze drzew, gdzie stają się wrotami dla zakażenia. To przez nie do tkanek wnikają patogeny. W efekcie obserwujemy nie tylko choroby kory i drewna, ale też zarazę ogniową czy raka bakteryjnego. 

W poniższym filmie profesor Marek Grabowski z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie przedstawia zagrożenia związane z burzami gradowymi oraz prezentuje metody zabezpieczenia ran na liściach, pędach i owocach powstałych w efekcie gradobicia.

Gradobicie w sadzie otwartą furtką dla grzybów i bakterii

Wśród patogenów grzybowych rany infekują najczęściej:

  • Neonectria galligena − sprawca raka drzew owocowych;
  • grzyby z rodzaju Neofabrea powodujące zgorzele pędów;
  • grzyby z rodzaju Monilinia powodujące brunatną zgniliznę, zarówno drzew ziarnkowych jak i pestkowych.

Wśród patogenów bakteryjnych rany infekują najczęściej:

  • Erwinia amylovora – sprawca zarazy ogniowej;
  • bakterie z rodzaju Pseudomonas, sprawcy raka bakteryjnego.

Szybka reakcja po gradobiciu

Gdy gradobicie w sadzie uszkodzi owoce, sadownikom powinno zależeć na szybkim zagojeniu i zabliźnianiu powstałych uszkodzeń. Dzięki temu część plonu ma jeszcze szansę trafić do sprzedaży deserowej. Należy też zadbać, aby pozostałe na drzewach owoce nie gniły. Pozwoli to na wykorzystanie ich jako surowca przez zakłady przetwórcze. W tym celu sadownicy muszą dopilnować, aby rany na pędach zaschły i zarosły tkanką kalusową. Jednak jak do tego doprowadzić?

Doskonałe rozwiązanie

Idealnym rozwiązaniem na skutki gradobicia w sadzie będzie środek, który działa wielofazowo. Wiedzą to eksperci z firmy Sumi Agro Poland, którzy polecają stosowanie fungicydu Topsin M 500 SC. Dzięki swoim właściwościom zyskał on miano wszechstronnego, wyjątkowo skutecznego fungicydu. 

Fungicyd Topsin M 500 SC stosowany interwencyjnie niszczy w roślinie nie tylko patogeny już obecne w tkankach. Działa także w miejscach, na które nie został naniesiony. Dzięki układowemu działaniu preparat przedostaje się bowiem do wiązek przewodzących i krąży z sokami w roślinie. Tym sposobem eliminowane są zarodniki oraz grzybnie rozwijające się wewnątrz komórek roślin.

Jak stosować Topsin M 500 SC po gradobiciach?

Topsin M 500 SC, zaleca się stosować po gradobiciach, od fazy wzrostu zawiązków do okresu zbiorów. Oczywiście należy też uwzględnić okres karencji, który wynosi 14 dni. Zalecana dawka środka dla jednorazowego zastosowania to 1,5 l/ha. Natomiast ilość wody do roztworu to 500-700 l/ha. Pierwszy zabieg należy wykonać jak najszybciej po gradobiciu. Najlepiej do 24 godzin po opadzie, jeżeli tylko pozwalają na to warunki. Zabieg trzeba powtórzyć po około 7-10 dniach.