O Isomate CTT, jego zaletach oraz badaniach środka opowiedziała prof. dr hab. Ewa Solarska z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

Rosnące oczekiwania rynku, co do jakości owoców, restrykcyjne przepisy dotyczące pozostałości oraz wymogi związane z ochroną środowiska sprawiają, że producenci owoców poszukują rozwiązań prostych, skutecznych i bezpiecznych. Jednym z nich jest Isomate CTT, środek zarejestrowany do zwalczania owocówki jabłkóweczki. Mechanizm działania produktu polega na uwalnianiu substancji imitującej feromon płciowy szkodnika. Uwalniana substancja dezorientuje samce i uniemożliwia im znalezienie drogi do samicy, co zapobiega ich zapłodnieniu, a tym samym pojawieniu się gąsienic żerujących w owocach. Środek występuje w formie zawieszek (dyspenserów), które należy w odpowiedni sposób rozmieścić w sadzie. O badaniach prowadzonych nad środkiem oraz o tym jak walczyć z agrofagami  bez zagrożeń dla środowiska i bez obecności pozostałości stosowanego produktu w owocach – rozmawiamy z prof. dr hab. Ewą Solarską z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

Pani Profesor, dlaczego podjęła się Pani przeprowadzenia doświadczeń ze środkiem Isomate CTT?

Ewa Solarska (E.S.): Głównym tematem mojej pracy naukowej jest żywność ekologiczna. Zajmuję się również oceną biologicznej skuteczności środków ochrony roślin, w tym głównie środków biologicznych, których coraz więcej pojawia się w ostatnich latach na rynku. Firma Sumi Agro Poland, z którą współpracuję od wielu lat powierzyła mi prowadzenie doświadczeń nad  środkiem biologicznym Isomate CTT. 

Jak długo zajmuje się Pani badaniem tego środka?

E.S.: Badania prowadzone są już ponad 5 lat. W związku z tym można w pełni ocenić  środek jako bardzo dobry, skuteczny w zwalczaniu owocówki jabłkóweczki i bezpieczny dla człowieka oraz środowiska. 

W jaki sposób wykonywane były doświadczenia ze środkiem Isomate CTT?

E.S.: Doświadczenia prowadzone były w sadach konwencjonalnych, na dość dużej powierzchni, wynoszącej łącznie ponad 20 ha, ponieważ gwarancją skuteczności działania preparatu jest zakładanie dyspenserów na większych areałach (wynoszących co najmniej 3-5 ha). Większość lokalizacji znajdowała się w województwie lubelskim, część w innych rejonach sadowniczych Polski. Zakładano także obiekty kontrolne, które znajdowały się w obrębie sadu doświadczalnego, stanowiły jego fragment. 

Jaką powierzchnię zajmowały obiekty kontrolne? 

E.S.: Obiekty kontrolne stanowiły większy areał, porównywalny do obiektów doświadczalnych. Taki układ pozwolił na uzyskanie porównywalnych wyników oraz zniwelował oddziaływanie feromonu na poletkach kontrolnych, na których nie był on stosowany ale zasięg jego działania mógł obejmować brzegowe rzędy obiektów kontrolnych.

Czy wykorzystywano również pułapki feromonowe?

E.S.: Tak, pułapki feromonowe były wskaźnikiem monitorującym naloty owocówki jabłkóweczki. W obiektach ze stosowaniem dyspenserów w ogóle nie odławiano motyli owocówki jabłkóweczki w pułapkach feromonowych, natomiast w obiektach kontrolnych motyle te odławiały się w nich.

Czy w doświadczeniach oprócz Isomate CTT stosowano inne środki do zwalczania owocówki jabłkóweczki?

E.S.: W obiektach, w których stosowano dyspensery wykonano tylko jeden zabieg zwalczający owocówkę jabłkóweczkę, przed założeniem zawieszek na drzewach (celem zwalczenia jaj oraz zimujących w kryjówkach gąsienic owocówki jabłkóweczki). W dalszej części sezonu nie wykonywano w obiektach doświadczalnych oraz kontrolnych żadnych zabiegów  pestycydowych zwalczających owocówkę jabłkóweczkę. 

Jak często prowadzone były kontrole?

E.S.: Raz w tygodniu sprawdzano obecność motyli owocówki jabłkóweczki w pułapkach feromonowych, ponadto co dwa tygodnie ważono dyspensery aby sprawdzić ile feromonu z nich ubyło. Co ciekawe, badania wykazały, że w sezonie feromon w bardzo równomierny sposób emitowany był z dyspensera.  Stężenie feromonu było również bardzo równomierne na całej powierzchni sadu w trakcie całego sezonu. 

Czyli skuteczność środka nie zmniejszała się w miarę upływu czasu?

E.S.: Skuteczność środka nie tylko była niezmienna w ciągu całego sezonu wegetacyjnego, ale też pewna jego ilość pozostała w dyspenserach po upływie 6 miesięcy od ich wywieszenia w sadach doświadczalnych. Sadownicy na ogół nie zdejmują zawieszek i w kolejnym roku na początku sezonu środek może jeszcze minimalnie emitować feromon. 

W jaki sposób należy rozmieszczać  dyspensery feromonowe  w sadzie? 

E.S.: Obowiązuje zasada, że więcej dyspenserów zakłada się na brzegu plantacji aby zniwelować naloty owocówki jabłkóweczki z zewnątrz, z sąsiednich sadów. Natomiast im dalej od brzegowych rzędów tym zagęszczenie dyspenserów może być mniejsze. Zawieszki w rzędach głębiej położonych zakłada się na co 3 lub co 5 drzewie. Na obrzeżach muszą one być rozlokowane w większym zagęszczeniu. 

W jaki sposób oceniano skuteczność środka? 

E.S.: Ocenialiśmy obecność szkodnika w owocach. Jeśli chodzi o obiekty, gdzie stosowano dyspensery nie stwierdzaliśmy występowania szkodnika – gąsienic owocówki jabłkóweczki w owocach. Natomiast w obiektach kontrolnych obserwowaliśmy obecność szkodnika. 

Jak duży procent owoców z doświadczenia był badany?

E.S.: Testom na obecność szkodnika w owocach, w obiektach doświadczalnych poddawaliśmy ok. 400 jabłek z hektara. Próba podobnej wielkości była pobierana z obiektów kontrolnych. 

Jakie są spostrzeżenia Pani Profesor po zakończeniu doświadczeń? 

E.S.: Z mojego punktu widzenia Isomate CTT to środek bardzo dobry, skuteczny w zwalczaniu owocówki jabłkóweczki. Ponadto substancja czynna produktu nie wykazuje szkodliwego oddziaływania na owoce, w których nie stwierdza się pozostałości. Dyspensery są biodegradowalne, nie trzeba ich ściągać z drzew na okres zimy, ani też nie ma potrzeby ich utylizacji. Niezmiernie istotne jest to, że Isomate CTT jest środkiem dopuszczonym do stosowania w rolnictwie ekologicznym. Nie stwierdzono również negatywnego wpływu preparatu na człowieka i środowisko, a wręcz przeciwnie. Okazuje się bowiem, że stosowanie tego środka bazującego na feromonie ma pozytywny wpływ na środowisko, o czym przekonuje nas przykład sadowników uprawiających jabłonie na zachodzie Europy. Użycie Isomate CTT do zwalczania owocówki jabłkóweczki, zamiast konwencjonalnych środków ochrony roślin, prowadzi do ograniczenia wykonywania zabiegów chemicznych oraz odbudowy populacji naturalnych wrogów szkodników sadów jabłoniowych. 

Jak to się dzieje, że stosowanie Isomate CTT prowadzi do odbudowania populacji entomofagów w sadach?

E.S.: Swego czasu uczestniczyłam w wykładzie francuskiego specjalisty – sadownika. Prelekcja dotyczyła stosowania we francuskich sadach preparatów feromonowych, które wykorzystywane są do zwalczania szkodników, w tym owocówki jabłkóweczki. Okazuje się, że po długim okresie stosowana dyspenserów feromonowych w uprawie zmniejszyła się znacząco liczba zabiegów insektycydowych, zwalczających nie tylko zwójkówki, ale także inne szkodliwe owady i pajęczaki, np. mszyce, przędziorki, pordzewiacze. Efekt ten uzyskano dzięki odbudowie populacji entomofauny pożytecznej, czyli wrogów naturalnych szkodników. Organizmy te, wskutek stosowania środków imitujących feromony szkodników, nie były poddane w tak dużym stopniu jak dotychczas działaniu chemicznych środków ochrony roślin stosowanych do zwalczania wybranych szkodników. Jak przekazał francuski specjalista liczba zabiegów insektycydowych w niektórych sadach zmniejszyła się nawet o 10 aplikacji. Oczywiście musimy pamiętać, że we Francji, ze względu na cieplejszy klimat, szkodliwość owocówki jabłkóweczki jest większa, szkodnik ten wydaje również więcej pokoleń w ciągu roku, niż w naszym, umiarkowanym klimacie. Niemniej jednak gdyby w naszych sadach udało się zmniejszyć liczbę zabiegów insektycydowych w sezonie byłby to ogromny sukces. I byłoby to z pożytkiem dla odbudowania populacji wrogów naturalnych szkodników, i całego środowiska. 

Czy inne stosowane w sadownictwie środki, do zwalczania agrofagów nie zaburzają działania tego  środka? 

E.S.: Nie, stosowanie konwencjonalnej ochrony chemicznej nie wpływa na działanie dyspenserów. 

Jaki wpływ na działanie środka ma pogoda? 

E.S.: Aura nie ma wpływu na skuteczność działania Isomate CTT.

Z jakimi uwagami odnośnie Isomate CTT spotkała się Pani ze strony sadowników? Jak producenci oceniają ten środek i czy przekonują się do jego stosowania?

E.S.: Gdy szukaliśmy osób chętnych do udostępnienia własnego sadu dla potrzeb doświadczenia spotykałam się z dużym oporem sadowników, a nawet niechęcią do testowania nowego produktu. Najpierw musieliśmy przekonać producentów, przedstawić im swoje racje. Nie było to łatwe, mimo że sadownicy wskutek żerowania owocówki jabłkóweczki ponoszą bardzo duże straty. Jednak ci z producentów, którzy zgodzili się na przeprowadzenie doświadczeń w swoich gospodarstwach już po pierwszym roku stosowania produktu przekonali się o jego skuteczności. Po prostu zobaczyli efekty działania środka, w postaci zdrowych, nieuszkodzonych przez gąsienice owocówki jabłek. Byłam pozytywnie zaskoczona, gdy po pierwszym roku badań, ci którzy początkowo niechętnie zgadzali się na wdrożenie doświadczeń w ich sadach, przychodzili do mnie, prosząc o kontynuację eksperymentów z użyciem Isomate CTT właśnie w ich obiektach. 

Czy badania dotyczące środka Isomate CTT będą kontynuowane?

E.S.: W tym sezonie będziemy prowadzili badania na większym areale, ponad 40 ha z uwzględnieniem dużej powierzchni sadów ekologicznych. Obserwujemy, coraz większe zapotrzebowanie rynku na jabłka ekologiczne, szczególnie mocno ten trend jest widoczny w krajach Europy Zachodniej. Do polskich sadowników przyjeżdżają kupcy z Włoch, z Francji oferując bardzo dobre ceny za jabłka wyprodukowane w sadach ekologicznych. To bardzo mocno motywuje polskich sadowników do zmiany systemu i metody produkcji, z konwencjonalnej na ekologiczną. 

Proszę jeszcze o praktyczne wskazówki dla producentów dotyczące wykorzystania i stosowania środka Isomate CTT. 

E.S.: Sadownicy powinni zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii związanych ze stosowaniem Isomate CTT, m. in.: ● dyspensery umieszcza się w sadzie w liczbie od 300 do 500 sztuk/ha; ● w kolejnych latach można tę liczbę zmniejszać, jednak tylko w podanym zakresie – największą liczbę dyspenserów wprowadzać w pierwszym roku stosowania, w kolejnych latach można zmniejszać liczbę zakładanych na jednostce powierzchni zawieszek; ● dyspensery wieszać na co 3, co 5 drzewie w rzędzie, a w rzędach brzegowych w większym zagęszczeniu; ● zakładać dyspensery w górnej części korony drzew, od zacienionej strony; ● optymalnie dyspensery zawieszać w sadzie w momencie kiedy rozpoczynają się loty motyli I pokolenia, najczęściej ma to miejsce w połowie maja. 

Dziękuję za rozmowę.