Mączniak jabłoni jest chorobą, którego zwalczanie, nawet dla doświadczonych sadowników stanowi duże wyzwanie. Lata ciepłe i suche, o łagodnej zimie, a takie coraz częściej notowane są w Polsce, sprzyjają rozwojowi Podosphaera leucotricha, sprawcy mączniaka jabłoni. Patogen infekuje liście, młode pędy i pąki już wczesną wiosną. Porażone części roślin nie rozwijają się prawidłowo. Wszystkie zakażenia trzeba zlikwidować odpowiednio wcześnie, żeby nie rozprzestrzeniły się w kolejnych fazach rozwoju jabłoni. O tym, w jaki sposób skutecznie chronić uprawy jabłoni przed mączniakiem rozmawiamy ze Zbigniewem Dąbrowskim, regionalnym kierownikiem Sumi Agro Poland.

Na początek przypomnijmy, czym jest mączniak jabłoni, w jaki sposób rozwija się i dlaczego jest tak dużym zagrożeniem w sadach?

Zbigniew Dąbrowski: Sprawca mączniaka jabłoni, grzyb P. leucotricha, zimuje w postaci grzybni, zarówno na pąkach liściowych, jak i kwiatowych, pomiędzy łuskami i zawiązkami. To jedna z najgroźniejszych chorób jabłoni. Jej charakterystyczne objawy to pędy pokryte białym, mączystym nalotem grzybni i zarodników konidialnych oraz drobne i zdeformowane liście, które zwijają się, zamierają i przedwcześnie opadają. Mogą one być porażane wtórnie przez cały sezon wegetacyjny. Silnie porażone pąki i wierzchołki pędów zamierają, a gdy porażenie pąków jest mniejsze, rozwijające się z nich kwiaty są niedorozwinięte i często sterylne, co prowadzi do ich zamierania. Z kolei na zainfekowanych owocach charakterystycznym objawem jest rdzawa skórka, pokryta delikatną zlewającą się w skupienia siatką.

Czy pogoda ma duże znaczenie dla rozwoju patogenu?

Zbigniew Dąbrowski: Grzyby z rzędu Erysiphales powodują infekcje roślin w szerokim zakresie temperatury i wilgotności, zarodniki mogą kiełkować nawet bez kropli wody, a okres inkubacji wynosi około 7 dni. Niewielki wzrost wilgotności, spowodowany wieczornym i nocnym spadkiem temperatury, czy pojawienie się kropel rosy znacznie przyczynią się do kolejnych infekcji i rozprzestrzeniania się patogenu. Jednak warunki pogodowe odgrywają coraz mniejszą rolę w rozwoju sprawcy mączniaków. Warto skupić się więc na zabiegach prewencyjnych. Dlatego konieczne jest zwalczanie grzybów już we wczesnych stadiach rozwojowych. Zabiegi te mają decydujący wpływ na dalszy rozwój roślin oraz ich plon.

Zatem jak najskuteczniej ochronić sad przed mączniakiem?

Zbigniew Dąbrowski: Ochrona upraw przed patogenami wywołującymi objawy mączniaka prawdziwego wymaga kompleksowego charakteru, połączenia metod agrotechnicznych, hodowlanych i chemicznych. Zwalczanie sprawców mączniaków prawdziwych nie jest proste i wymaga nie tylko ciągłego monitorowania sytuacji na plantacji, ale także użycia właściwych, skutecznie działających środków grzybobójczych. Chciałbym mocno podkreślić, że bardzo ważna jest lustracja sadu oraz odpowiednio szybkie działanie. Chemiczne środki mączniakobójcze najlepiej stosować zapobiegawczo lub z chwilą wystąpienia pierwszych objawów chorób. W początkowym okresie wegetacji stosowane są zazwyczaj zapobiegawczo preparaty siarkowe. Na tym etapie rozwoju patogenu taka ochrona jest zwykle wystarczająca.

Bardzo ważnym okresem jeżeli chodzi o zwalczanie mączniaka jest faza zielonego i różowego pąka − zabiegi wykonane wówczas mają ważny wpływ na dalszy rozwój roślin oraz ich plon.

Jaki chemiczny środek grzybobójczy polecacie do walki z mączniakiem?

Zbigniew Dąbrowski: Do walki z mączniakiem polecamy Kendo 50 EW, najbardziej zaawansowany technologicznie produkt w segmencie środków maczniakobójczych. Substancją aktywną środka jest cyflufenamid, który skutecznie zwalcza patogena niezależnie od jego stadium rozwojowego. Działanie substancji aktywnej utrzymuje się w roślinie nawet do 6 tygodni. Dzięki temu możliwe jest elastyczne sterowanie terminem aplikacji.

Warto wiedzieć, że Kendo, w odróżnieniu od innych fungicydów, jest skuteczne także w niskich temperaturach, co może być szczególnie przydatne w tym roku. Wyjątkowo szybkie wnikanie substancji aktywnej do warstwy woskowej liści sprawa, że już po godzinie od zastosowania jest ona odporna na działanie deszczu. Ponadto, działanie translaminarne i gazowe zwalcza patogena już obecnego na roślinie oraz zabezpiecza przed rozwojem nowych infekcji, a działanie systemiczne zabezpiecza nowe przyrosty rośliny uprawnej.

Kiedy stosować preparat i w jakiej dawce?

Zbigniew Dąbrowski: Tak jak wspominałem najlepsze rezultaty w zwalczaniu mączniaka uzyskuje się wykonując zabiegi zapobiegawczo lub z chwilą wystąpienia pierwszych objawów choroby. Zabiegi interwencyjne są również możliwe, ale ich skuteczność zależy również od szybkości reakcji. Interweniując późno nie oczekujmy cudów. Wracając do Pani pytania − w uprawie jabłoni polecamy stosowanie Kendo 50 EW w dwóch wariantach. Pierwszy wariant zakłada stosowanie produktu w pełnej dawce 0,4– 0,5 l/ha w sytuacji kiedy presja mączniaka jest duża. W drugim wariancie zalecamy stosowanie Kendo 50 EW razem z preparatami parchobójczymi zawierającymi np. trifloksystrobinę lub difenokonazol. Wówczas Kendo 50 EW stosujemy w obniżonej dawce 0,2−0,3 l/ha. Jeżeli chodzi o termin, to tak jak już wspominałem warto wykonać zabieg maczniakobójczy w okresie okołokwitnieniowym. Preparat Kendo 50 EW można z powodzeniem stosować w tym czasie, ale również później aż do czerwca/połowy lipca).

Czy Kendo 50 EW można stosować także w innych uprawach sadowniczych?

Zbigniew Dąbrowski: Tak, wśród roślin sadowniczych, Kendo 50 EW znalazł zastosowanie także w zwalczaniu mączniaka w uprawie gruszy i winorośli. W uprawie gruszy fungicyd stosuje się od fazy gdy pierwsze liście są całkowicie wykształcone do fazy gdy owoc jest dojrzały do zbioru (BBCH 19−87). Zalecana dawka jednorazowego zastosowania wynosi 0,4–0,5 l/ha, zaś maksymalna – 0,5 l/ha. Z kolei w uprawie winorośli środek można zastosować od fazy gdy widoczne są zielone końce pędów do końca fazy gdy większość jagód styka się ze sobą (BBCH 09−79), w dawce 0,15−0,5 l/ha (maksymalna dawka 0,5 l/ha).

Ile wynosi okres karencji dla Kendo 50 EW?

Okres karencji dla jabłoni i gruszy wynosi 14 dni a dla winorośli 21 dni.

Dziękujemy za rozmowę.